Skip to content
Published May 1, 2018

Czy szukaliście kiedyś dobrej gry przygodowej, która klimatem nawiązywałaby do klasycznej literatury science fiction? Czy przy lekturze Lema zerwaliście w młodości niejedną noc i z nieukrywaną nostalgią wspominacie fantastyczne światy z opowiadań Philipa K. Dicka (jakże mielone przez większość przeciętnych adaptacji filmowych)? Jeśli tak, to Dead Cyborg – niezależny projekt stworzony przez Endre Baratha – węgierskiego grafika i projektanta, powinno Wam przypaść do gustu.

Daleka przyszłość. Główny bohater budzi się w komorze kriogenicznej. Niczego nie pamięta. Pobliskie komory okazują się opuszczone, zaś po ich poprzednich rezydentach pozostały jedynie enigmatyczne komunikaty, pełne strachu, zagubienia, a także obłędu. Wokół siebie bohater zastaje zdewastowany krajobraz świata po zagładzie, której źródło pozostaje nieznane. W czasie swojej wędrówki przyjdzie mu spotkać dziwne, samoświadome roboty – jedyne istoty, które przetrwały kataklizm. Stopniowo, zbierając porozrzucane w różnych miejscach strzępy informacji, wraz z głównym bohaterem, przeprowadzimy swoiste śledztwo, w którym przyjdzie nam poznać historię i przyczynę zagłady, która zniszczyła cywilizację, a także historię pewnej osoby, która postanowiła przetrwać w tym zdewastowanym świecie za wszelką cenę.

Dead Cyborg jest klasyczną, pierwszoosobową grą przygodową, w której liniowa (jak to zwykle bywa w przygodówkach) rozgrywka została podzielona na krótkie 2-3 godzinne epizody. Podczas nich przyjdzie nam eksplorować zniszczone lokalizacje tajemniczego kompleksu, w którym, w celu popchnięcia akcji do przodu, będziemy musieli wykazać się umiejętnością kojarzenia faktów, a także spostrzegawczością w wyszukiwaniu (dobrze ukrytych) przedmiotów, które musimy wykorzystywać w dalszej rozgrywce. W grze brak jakichkolwiek elementów zręcznościowych, dzięki czemu gracz może w całości skupić się na poznawaniu historii świata i jego tajemnic.

 

Endre Barath stworzył grę niemal w całości w oparciu o silnik Blender – opensource’ową technologię wykorzystywaną do tworzenia trójwymiarowej grafiki. Dead Cyborg może robić wrażenie, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że całość jest dziełem jednego człowieka. Ok, może grze jest daleko do oprawy najnowszych produkcji, jest w niej bardzo niewiele obiektów animowanych, zaś oprawę dźwiękową można uznać co najwyżej za symboliczną, jednak wszystko to nadrabia ona niecodziennym, nawiązującym do twórczości klasyków science fiction, designem. Spotykając się z kanciastymi, groteskowymi robotami, miałem wrażenie, jakbym przenosił się na moment do świata Bajek robotów Stanisława Lema, w których tłem stały się mroczne prognozy na temat przyszłości ludzkości, które stawały się tematem powieści klasyków science fiction.

 

 

Niestety, powstały dwa epizody tej postapokaliptycznej historii, bez żadnych szans na wydanie finalnej, trzeciej części zamykającej historię. Wielka szkoda, ponieważ Dead Cyborg jest unikatową produkcją zarówno pod względem estetycznym, jak i technicznym. Kolejnym przykładem tego, że jedna osoba jest w stanie stworzyć dojrzałą i wciągającą grę, która wyglądem nie będzie przypominać kolejnej casualowej produkcji (zwłaszcza, że gra powstała w 2012 roku). Dziełko Endre Baratha stanowi również doskonały przykład tego, że technologia opensource, choć często niedoceniana i lekceważona, może być pełnoprawnym narzędziem do tworzenia wciągających projektów o zadowalającej jakości.

 

Dwa epizody Dead Cyborg możecie pobrać na tej stronie. Postarajcie się również poinformować znajomych fanów fantastyki o istnieniu tej produkcji. O takich grach warto wiedzieć.

Be First to Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *